Jestem dzisiaj na maksa wkurzona! Więc z góry Was przepraszam za całą notkę, która nie ma najmniejszego sensu (tak jak inne) i ma służyć tylko upustowi złości...
Niestety albo stety... nie jestem dziewczynką żarliwie zapisującą swoje przemyślenia w pamiętniku, więc na takie "wygadanie się" nie mam szans. Wszyscy mnie dzisiaj potwornie wkurzają. Nie... to nie "te dni" xD.
Zaczęło się od niepozornej rozmowy z koleżanką, która okazała się się przyczyną mojego obecnego stanu. Na moje nieszczęście nie jestem zbyt cierpliwym człowiekiem. Nie mam też jakiegoś specjalnego poczucia humoru, więc głupie żarty łatwo mnie denerwują.
Później rozmawiałam z "kolegą"- człowiekiem, którego nie lubię, ale chodzę z nim do klasy więc nazywam go kolegą. Uff.... Nie, to nie ulga... Raczej bezsilne wyrażenie tego, jak potwornie mogą cię wkurzyć ludzie. Ludzie to szuje...Potrafią tylko ranić... to przecież jest zapisane w ich naturze. Lecz niestety teraz ranią siebie nawzajem, nie tylko fizycznie, ale co gorsza psychicznie. Jedyne co mi teraz pozostało to nadzieja na lepsze jutro, która i tak umarła zanim się narodziła...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz